Szara Eminencja


Hodowla Kotów Rosyjskich Niebieskich

Faa Tum Kot Doskonały*PL


Rodowód nr:
(PL)FPL LO 37076
rodzice: SC Cekin Ewjatar*PL oraz Ana Tema z hodowli
Kot Doskonały*PL
chip nr: 967000009129891.

FaaTum Kot Doskonały*PL pochodzi z hodowli z Warszawy to ona dała początek hodowli Szara Eminencja*PL. Ponieważ nie jestem przesądna, nie zraziła mnie negatywna konotacja jej imienia. Kiedy się u nas pojawiła, miała 9 miesięcy. Poznaliśmy ją już jako dorosłą kotkę. Początkowo była trochę przestraszona – zastanawiałam się nawet, czy może zrobiłam coś nie tak (chociaż starałam się zminimalizować jej stres poprzez zafundowanie jej tego samego pokarmu, żwirku, dużego drapaka, itd.). Okazało się jednak, że to po prostu jej cecha, która w połączeniem z trasą z Warszawy do Wrocławia spowodowała daleko posunięty sceptycyzm. Początkowo wołała inne koty, z którymi mieszkała w rodzimej hodowli i bardzo żywo reagowała na kocich towarzyszy zza okna. Powoli z dnia na dzień aklimatyzowała się u nas, była coraz bardziej ufna. Zaczęła przychodzić wołana po imieniu, chętnie się łasiła, chociaż sama decydowała kiedy to nastąpi, wzięta na ręce po chwili z nich zeskakiwała. Aklimatyzacja przebiegała powoli, ale prawidłowo. Dziś wiemy, że charakter FaaTumki nakazuje jej ostrożność. FaaTaa (jak ją wołam) dała się poznać jako kotka dumna i wyniosła, którą należy podziwiać. Nie wchodzi w grę narzucanie jej swojej woli! Ona decyduje, co, kiedy i gdzie. Chętnie "dyskutuje" zapytana o zdanie, miałknięciem od niechcenia. Jest niezwykle łagodna – co miało i ma dla mnie bardzo duże znaczenie, ponieważ kiedy z nami zamieszkała synek miał kilka miesięcy. Nigdy nie zdarzyło się, żeby kotka w jakikolwiek sposób go wystraszyła, czy zachowała się nieodpowiednio. Kiedy nie podoba się jej zachowanie Jakuba, po prostu odchodzi lub miałczy niecierpliwie. Poza tym, pozwala mu na wszystko. Jak był malutki (ok. 6 miesięcy) zasypiała z nim. Kiedy płakał – przybiegała do mnie i miałczała patrząc na mnie wymownie, jakby chciała powiedzieć: "zrób coś!" Kiedy był chory, nie odspępowała go na krok. Niech ktoś odmówi kocie inteligencji! Czasem się śmieję, że to jej syn. FaaTum reaguje na swoje imię, przychodzi wołana, wskakuje też na kolana. Nie jest typowym pieszczochem. Wystarczy jej wieczorne drapanie za uchem i poranne czochranie. To drugie jest nieco wymuszone, szczególnie jak zaśpię, budzi mnie miałczeniem i domaga się wejścia do sypialni próbując otworzyć drzwi łapą (co często jej wychodzi). Wpada wtedy do pomieszczenia z wyraźnym fochem i jękliwym głosem, jakby się skarżyła, że tęskni, domaga się pieszczoty, po czym odchodzi. Przyznam, że imponuje mi ta jej posunięta do granic niezależność, która prezentuje ostentacyjnie. Może dlatego jest moją faworytą. Jest przy tym grzeczna, przynajmniej w mojej obecności nie wskakuje na stół kuchenny i blat mebli, nie wyjada z talerzy. Słucha. Z czasem zaobserwowałam, że ewidentnie brakuje jej kociego towarzystwa, co w połączeniu z naszymi planami hodowlanymi zaowocowało poszukiwaniami drugiej koteczki. Po przybyciu do domu kociaka FaaTum oczywiście dominowała. Mała Astra musiała się podporządkować. Szybko jednak rosła i obecnie gabarytami nawet przewyższa starszą kotkę. Dokocenie okazało się strzałem w dziesiątkę! Obecnie FaaTum'ka akceptuje Astrę na "swoim" terenie, ulega jej zaczepkom, chętnie je odwzajemnia. Uwielbia wspólne gonitwy po domu, kończące się szamotaniną, po której najczęściej jedna wykonuje toaletę drugiej. Ot, kocia codzienność:) Ma dość ciemne aksamitne futro, długie łapy, proporcjonalny ogon i najpiękniejsze na świecie wielkie szmaragdowe oczy w kształcie migdałów. Jest pełna gracji i dostojeństwa, a przy tym jest filigranowa (waży 2 kg, pozostałe Eminencja 3 i powyżej). Wystawy nigdy nie były dla niej, dlatego uznałam, że nie będzie kotem wystawowym. Jest mamą Madame oraz kociąt z miotów: B, E, H, K, M i T. Od połowy kwietnia jest kastratką i zamieszkuje w hodowli z nami.

Astra Glitterus*PL


Rodowód nr:
(PL)FPL LO 48911
rodzice: Cetar Minora*PL oraz Amika Błękitna Ferajna*PL
chip nr: 967000009464400

Astra Glitterus*PL przyjechała z Częstochowy, jako 3-miesięczny kociak. Ujęła mnie w dniu odbioru jej z hodowli. Kiedy podeszłam do niej, żeby się przywitać ssała jeszcze swoją mamę, jakby na pożegnanie. Rozpłynęłam się i tak już zostało. Astra sprawiła nam niezmiernie dużo radości, w szczególności synkowi. Była i jest bowiem niewyczerpanym towarzyszem zabaw – od początku! Tym nas ujęła i zdobyła nasze serca. Jako maluszek musiała podporządkować się starszej kotce. Nie przyszło jej to trudno, ma taką wrodzoną uległość. Chyba traktowała ją jak swoją starszą siostrę. FaaTum podchwyciła temat, być może Astra wzbudziła w niej instynkt macierzyński? W każdym razie z dnia na dzień obserwowałam, jak maluszek uczy się coraz to nowych umiejętności od starszej koteczki. Asterka rosła i piękniała. Oczy wybarwiały jej się coraz bardziej. Dała się poznać, jako kraina łagodności. Stwierdzam, że jest to kot, którego można zagłaskać, bez protestów. Jest 100% pieszczochem i warkotem. W trakcie głaskania wydaje głośny pomruk zadowolenia, nie sposób jej odmówić dalszych pieszczot. Przy tym dobrze reaguje na stres. Nasz syn odnalazł w niej kompana do zabaw – dla Asterki wszytsko jest zabawką. Nie można jej odmówić również inteligencji - mój mąż nauczył ją aportować plastikową opaskę zaciskową (tzw. Sztrap). Oboje mogą się tak bawić godzinami – aż bywam zazdrosna! (Astra jest faworytą męża). Reaguje wołana na swoje imię. To ona w naszym domowym "stadzie" jest prowokatorem zabaw i figlii, któymi maltretuje starszą kotkę, nie zawsze skorą do tego typu wygłupów. Czasem wydaje mi się, że ona w ogóle pod tym względem nie dorosła:) Poluje na FaaTum, gryzie ją, goni za nią, atakuje niespodziewanie zza rogu... jest niemożliwa. Wszytsko jednak odbywa się w zupełnej ciszy (no, chyba że coś zrzucą), gdyż Astra jest koteczką właściwie nie miałczącą. Odzywa w trzech przypadkach: w rui, jak niosę mokrą karmę – którą uwielbia, i jak siedzę podczas pracy w takiej odległości od biurka, że nie może wskoczyć na kolana – wtedy mnie upomina. Pomruk który wtedy z siebie wydaje jest jednak bardzo cichy. Śpi często jak dziecko, wszędzie i w najdziwniejszych pozycjach. Wyrosła nam na piękną koteczkę. Astra jest wspaniałą mamą, doskonale opiekuje się kociętami. Ma jasną barwę futra, gęstą sierść i podszerstek. Lekko naiwne spojrzenie podkreśla jej piękne jasnoszmaragdowe oczy. Cechują ją nadto wysokie łapy, długi ogon, dobry profil.

Amika Błękitna Ferajna*PL


Rodowód nr:
(PL)FPL LO 28237
rodzice: IC U-Uspekh Hareza*PL
oraz Hermiona Ewjatar*PL
chip nr: 985121009004536

Amika Błękitna Ferajna*PL zamieszkała z nami najpóźniej spośród wszystkich kotek, przybyła z zaprzyjaźnionej hodowli w Częstochowie, która z przyczyn niezależnych od właścicielki – uległa rozwiązaniu. Wchodząc w koligacje rodzinne, trzeba zaznaczyć, że Amiczka jest biologiczną mamą Astry i zarazem babcią jej kociąt. Obserwowanie 3 pokoleniowej inii kotek daje hodowcy szerszy obraz i możliwość lepszego przewidywania charakterów kolejnych miotów kociąt. Amika pojawiła się w hodowli Szara Eminencja*PL, będąc dorosłą kotką – przeszło trzyletnią. Tym samym jej aklimatyzacja z założenia nie była natychmiastowa a wymagała czasu, cierpliwości i spokoju (tym bardziej, że w hodowli były wówczas maleństwa Astry). Dała się jednak poznać z najlepszej strony, co pokazała nam już w drodze do Wrocławia. Początkowo (około 8 miesięcy) mieszkała z nami, jednak nienajlepsze relacje z FaaTum zdecydowały o poszukiwaniach nowego domu dla niej. Amika ostatecznie zamieszkała z moimi rodzicami, co przyczyniło się do większego spokoju kotki a także powiększenia terytorium należącego tylko do niej. W hodowli pojawia się przy okazji krycia, ciąży i okresu macierzyństwa. Amika bywa skryta. Bywa też płochliwa. Jest mało wylewna ... do czasu. Choć gra niedostępną, po dotknięciu zmienia się, jakby za pomocą czarodziejskiej różdżki, w pieszczocha nie z tej ziemi. Wielokrotnie w miziowatości przewyższa swoją córcię. Mogłaby z kolan nie schodzić. A jak urokliwie przy tym mruczy i się wdzięczy... pomiałkuje nawet w rujce w taki sposób, że chciałoby się tego słuchać bez końca... jakby śpiewała. Amika jest uroczą kotką (w końcu Astra ma to po mamie!), bardzo łagodną i ułożoną, choć zdarza jej się zaglądać do naszych talerzy... więc trzeba się mieć na baczności! Dziewczyna ma charakter... swoich domowników wita radosnym pomiałkiwaniem opowiadając, co się działo podczas ich nieobecności. Odtrącenie, nawet chwilowe, pamięta przez pół dnia.. trzeba więc uważać, aby przypadkowo nie zranić jej uczuć. W relacjach z FaaTum był nieustępliwa i uparta. Nie dawała za wygraną. Broniła swojego terytorium i niechętnie widziała na nim FaaTę, choć zaryzykowałabym stwierdzenie, że choć warszawska księżniczka jest mniejsza – dominowała. Nad Astrą miała za to przewagę doświadczenia i ją wykorzystywała. A to była pierwsza przy misce, a to ją ustawiała... widocznie koligacje rodzinne mają znaczenie między nimi. Spośród kotek jest największa, choć wagą jest zbliżona do Astry (waży ponad 3 kg). W pierwszym swoim miocie powiła m.in. Astrę. Jest bardzo dobrą mamą. Amiczka szczególnie jasny ma pyszczek, do którego wyjątkowo pięknie wygląda ciemna oprawa oczu (wygląda jak Kleopatra) i stalowe wibrysy. Oczy ma duże o jasnym szmaragdowym odcieniu. Cechują ją nadto wysokie łapy, długi ogon, mocny podbródek, bardzo dobry profil. Waży ok. 3 kg. W hodowli znajdują się jej 3 córki - Astra, Jafa i Petra. Jest mamą miotów: C, F, J, L, P. Od stycznia 2017 r. jest kastratką i mieszka na stałe z moją mamą.

IC Car Rosa Felina*CZ


Rodowód nr:
(PL)FPL LO 62109
rodzice: CH Bastian Jeryje*CZ
oraz IC Elissa z hodowli
Signal*CZ
chip nr: 203096100137947.

IC Car Rosa Felina*CZ to jedyny kocur w naszej hodowli. Trafił do Szarej Eminencji*PL w październiku 2013 r. Moje serce podbił jednak wcześniej – w wieku około 2 miesięcy na spotkaniu w macierzystej hodowli wlazł mi bezpardonowo na kolana, bawił się w najlepsze dobrą godzinę, po czym usnął w zniewalającej pozycji... cóż było robić? Nie było wyjścia... padła decyzja a kocur wkrótce zamieszkał z nami podbijając serca i Dużych i futrzastych domowników (szczególnie FaaTumki). Ponieważ bardzo przeżywał okres kwarantanny – musiałam go skrócić. Car jest wyjątkowo towarzyski i źle znosił samotność. Okazało się to najlepszą decyzją z możliwych! Od pierwszych chwil kotki go zaakceptowały. Faa Tum potraktowała go początkowo, jak synka, dla Astry i Amiki natomiast był od razu kocurem. Dokocenie o Cara było najbardziej bezproblemowym w historii Szarej Eminencji*PL. Car jest uroczy i ma wspaniały charakter. Czarek, Czaruś - jak na niego mówimy – w pełni oddaje jego zaczepny styl bycia. Bardzo delikatny, spokojny, łagodny... miauczy, kiedy czegoś chce, albo gdy manifestuje niezadowolenie – jest gadatliwym kocurem. Nienachalnie prosi o pieszczoty nawet osoby przebywające w hodowli po raz pierwszy obdarzając je automatycznie kompletnym zaufaniem. Uwielbia się bawić. Właściwie obojętny jest przedmiot, byle był w ruchu: piórka, kulka, zakrętka, sztrap... póki się rusza – musi zginąć! Zdarza się, że po skończonej zabawie, kiedy odłożę wędkę, potrafi ją odnaleźć i się z nią rozprawić – jest więc uparty, zdeterminowany i konsekwentny, nie odpuszcza pierwszy. Do zabawy może mu nawet posułżyć podrygujący ogon innej kotki.. Chętnie bawi się z ludźmi, z dorosłymi kotkami i z kociętami. Jest niezłym zawadiaką – leżąc na drapaku w przedpokoju zaczepia łapą przechodzących obok.. nie raz ktoś się wystraszył, podczas gdy kocurek chciał tylko pogłaskać. Uwielbia pieszczoty, drapanie za uchem, przytulanki i przewieszki przez ramię podczas których mruczy... zdarza się, że bawi się włosami i odbija łapy na twarzy (oczywiście nie wyciągając przy tym pazurów). Pierwszy wchodzi do łóżka, lubi chować się pod kołdrę. Lubi pić wodę z kranu, a kiedy się już napije, chętnie się nią bawi... potrafi także przesiadywać przed kabiną prysznicową i patrzeć na spływającą wodę. Ruch go fascynuje pod każdą postacią. Wysokości nie stanowią dla niego problemu... nawet jako kocię pokonywał nie mniejsze od dorosłych kotek przeszkody, choć mam wrażenie, że nie czerpie z tego wielkiej przyjemności. Ot jak trzeba, czy coś go zainteresuje – wskoczy. Jak to facet – jest energooszczędny. Car jest dość małym kocurem (waży ok. 4 kg). Ma ciemną jedwabistą podwójną sierść (w odcieniu FaaTumki) a także ciemne szmaragdowe oczy w kształcie migdałów. Ma długie łapy i ogon, mocną głowę, dobry profil, zgrabną, w pełni wykształconą smukłą i umięśnioną sylwetkę, duże łapy. Kiedyś na jednej z wystaw sędzia w "uwagach" wpisał mu "macho type" – trafnie!

Diva Szara Eminencja*PL


Rodowód nr:
(PL)FPL LO 68416
rodzice: Astra Glitterus*PL oraz Dirty Jesse Malevitch*DK
chip nr: 941000016473651.

Diva Szara Eminencja*PL to moje hodowlane dziecko (z moim przydomkiem hodowlanym). Byłam przy jej narodzinach, trzymałam ją na rękach zaraz po porodzie, mam zatem do niej szczególny sentyment. Od razu wiedziałam, że to ona u nas zostanie. Była najjaśniejszym kociakiem w miocie. Wyróżniała się przez to na pierwszy rzut oka. Pozostałe cechy w miarę upływu czasu utwierdzały mnie tylko w przekonaniu, że to był dobry wybór. Charakter, delikatna budowa i wygląd, piękne oko, zarówno pod względem kształtu jak i koloru... To urocza koteczka. Śliczna. Delikatna nie tylko w wyglądzie, także w zachowaniu. Imię w pełni adekwatne! Mimo tych cech bywa nieostrożna. Nie ma dnia, żeby czegoś nie zrzuciła! Ot taka z niej ciapa. Nawet u mojej mamy ma ksywę "Demola". Ale to również jest w niej urocze! Lubi schowki. Im mniejszy, tym lepiej. Jest przy tym niezłą cwaniarą i spryciulą. Potrafi przedostać się w najodleglejszy zakamarek najwyższej szafki, uchylić drzwiczki i tam usnąć. Nienawidzi insektów. Brzydzi się nimi na tyle, że nawet ich nie zjada. Pastwi się natomiast z lubością. Uwielbia pobyt w wolierze, świeże powietrze i możliwość biegania za owadami. Doskonały z niej łowca. Podczas zabaw nie odpuści żadnej piłce czy myszce! Zamarzyłam o amerykance i Diva jest kocim uosobieniem tego marzenia. Jest córką Astry, wnuczką Amiki. Po mamie odziedziczyła naiwne spojrzenie i wyraz pyszczka. Ma szeroko osadzone duże uszy na trójkątnej czaszce. Ciemnozielone oczy podkreślają jej jasne futro. Dostojną sylwetkę ma po babci – Amice. Wysokie łapy, długi ogon, dobry profil – to jej atuty.

Jafa Szara Eminencja*PL


Rodowód nr:(PL)FPL LO 89516
rodzice: CH Wadol Minora*PL oraz Amika Błękitna Ferajna*PL
chip nr: 900085000218847

Jafa Szara Eminencja*PL jest najmłodszą koteczką w hodowli. Przyszła na świat w drugiej połowie 2015 r. Jest przedłużeniem linii jej mamy (mamy Astry, babci Divy). Pięknie się zapowiada. O pozostawieniu jej w hodowli zadecydowały poza wspaniałym charakterem gęste, podwójne srebrne futro, długi ogon, dobra broda. Liczymy na to, że wyrośnie na dostojną kotę o wspaniałych cechach fenotypowych i troskliwą mamę dla swoich kociąt, dziedzicząc to co najlepsze po swoich rodzicach.

Yason Jasno Solnyshko*RU


Rodowód nr:
(PL)FPL RX 72815
rodzice: GIC Geiren Mazoji Arka*LT oraz Fortuna z hodowli
Jasno Solnyshko*RU
chip nr: 643094100316421.

Yason Jasno Solnyshko*RU pochodzi z Rosji, dokładnie z Petersburga – zatem to „prawdziwy” RUS. Zamieszkał z nami w 2016 r. jako drugi kocur hodowlany w wieku 2 lat. Posiada tytuł International Championa. Aklimatyzacja dorosłego kota jest dość trudnym zadaniem, jednak nam się udało. Yason (zwany też po domowemu Jaśkiem, mimo sprzeciwu mojego syna) jest dość płochliwy w stosunku do ludzi, szczególnie obcych. Na jego względy trzeba sobie zasłużyć. Nagroda jest wspaniała. Po czasie daje się poznać z najlepszej strony, jako pieszczoch o bardzo łagodnym, lecz zdecydowanym charakterze. Jest pięknym i dorodnym kocurem w dość ciemnym niebieskim kolorze futra. Ma cudnie zielone oczy, bardzo dobry profil i świetne proporcje. Jest nieco większy od Cara i delikatniejszy w typie.

Madame Szara Eminencja*PL


Rodowód nr:
FPL LO 104010
rodzice: IC Car Rosa Felina*CZ oraz FaaTum z hodowli
Kot Doskonały*PL
chip nr: 900250000450205

Madame Szara Eminencja*PL przyszła na świat w naszej hodowli. Jest córką mojej pierwszej hodowlanej kotki - Faa Tum i Cara, czyli naszych Rezydentów. Jedną z jej największych zalet jest charakter. To prawdziwy skarb! Czuła i troskliwa wobec młodszych kociąt, towarzyska wobec innych kotów, przyjacielska wobec ludzi. Jest bardzo ciekawska. Uwielbia skoki (potrafi z poziomu podłogi wskoczyć na wysokość mojej klatki piersiowej), wysokości i jest łowna! Żadnej muszce nie przepuści! Ma w sobie dużo wdzięku i czaru (po Carze zapewne :P). Jest przy tym wielkim mruczalskim towarzyszem. Jej zalety fenotypowe to duże, szeroko osadzone uszy, piękny kolor oka, dobry profil i długi ogon. Bardzo polubiła się z Kali, często razem spędzają czas na zaczepkach i wspólnym leżeniu, wylizywaniu. Oczekujemy aktualnie jej pierwszego miotu z Yasonem.

Kali Kocia Przystań*PL


Rodowód nr:
FPL LO 95997
rodzice: IC Sancho Happy Song*LV oraz Rianna z hodowli
Happy Sonng*LV
chip nr:

Kali pochodzi z zaprzyjaźnionej, bardzo dobrej i znanej polskiej hodowli Kocia Przystań*PL gdzie przyszła na świat w 2016 r., choć ma korzenie łotewskie. Od początku, kiedy pojawiła się w hodowli wiedziałam, że się tu odnajdzie! Wkroczyła jak do siebie. Zaprzyjaźniła się mocno z Madame (dziewczyny są w podobnym wieku). Kali jest uroczą gadułą (co świadczy o jej inteligencji). Zaczepia miauknięciem i człowieku przepadłeś na głaskaniu na godzinę. Ma fantastyczny charakter, bardzo dobrze dogaduje się z innymi kotami. Jest przy tym urocza, bardzo delikatna i nie nachalna. Nie daje sobie jednak dmuchać w przysłowiową kaszę... potrafi warknąć ;) Najbardziej słodkie w niej jest to, że na tym jej stanowczość się kończy - nie ma w niej za grosz agresji. Ma bardzo delikatną budowę, wysokie łapy i duże prosto przy głowie osadzone uszy. Jej zaletami jest też nienaganny profil i cudny kolor oka oraz dłuuugi ogon. Wkrótce planujemy jej pierwszy miot.

Petra Szara Eminencja*PL


Rodowód: rodzice: IC Yason Jasno Solnyshko*RU oraz Amika z hodowli Błękitna Ferajna*PL
chip nr:.

Petra przyszła na świat w naszej hodowli we wrześniu 2016 r. Jest córką naszych Rezydentów: Amiki z ostatniego miotu (już nestorki, kastratki, która mieszka z moją mamą) oraz Yasona. Po swojej mamie odziedziczyła jasny kolor futerka, długi cienki ogon oraz wysokie łapy. Bardzo dobry kolor oka dostała od taty, podobnie jak symetryczne ucho postawione do góry na sztorc. Jej słaba strona to profil. Jest dość płochym stworzeniem, ale przy bliższym poznaniu daje się odkryć jako prawdziwy pieszczoch! Pcha się pod rękę, sama się tuli, łasi, głową podbija dłoń, napomina wokalizując, że już czas na kolejną dawkę czułości. Jest nieprzeciętną gadułą, co Świadczy o jej inteligencji! Upodobała sobie w naszym domu pokój syna i najczęściej tam przebywa, kiedy potrzebuje wyciszenia. Ostatnio w cudnej komitywie żyje z Divą (wnuczką Amiki, dla której de facto jest ciocią). Wkrótce planujemy jej pierwsze krycie, będziemy obserwować ją zatem w nowej roli - mam nadzieję, że sprawdzi się w niej bardzo dobrze, podobnie jak jej mama i siostry.